Kolejne spotkanie z Krysiaaczkiem zaowocowało świątecznymi karteczkami. Krysia chciała nauczyć się bramy i zrobiła ją w odsłonie Bożonarodzeniowej i tak to się zaczęło… Ja zrobiłam zwykły format z użyciem papierowych wypocin mężusia – patrz Mój czerpany papier. Tak się rozkręcił, że zrobił go w 3 kolorach, a na dodatek użył foremki do pierników i tak oto mam choineczkę i koniczynkę. Druga oczywiście z moją ulubiona gwiazdą betlejemską i wykorzystaniem białego tuszu do napisów. Kolejna to wieniec zrobiony z ostrokrzewu – ależ lubię tę roślinkę i szkocką kokardką. Ostatnia puki co z ebosingowaną choineczką i prezenciki-stempelki z Biedronki.