Ostatnio gustuję w brązach, co widać, słychać i czuć… no może niezupełnie. Kartki, ani nie są grające, ani jadalne, ani pachnące, ale pięknie kontrastujące. Brąz, beż, ecru i biel – korzystne zestawienie kolorystyczne. Brąz to kolor moich oczu,  kojarzy mi się z miłym futerkowym zwierzakiem, to zapach suszonych grzybów, rodzynek  i cynamonu, to smak czekolady i świątecznych pierników… To się kurcze rozmarzyłam jesiennie 😉