Jednak się przełamałam… Do tej pory zajmowałam się raczej karteczkami, bo inne scrapowe rzeczy jakoś mi nie wychodziły. Trafił się jakiś alterart i mixmedia, nie popełniłam jeszcze scrapa zwanego LO, ani ATC-iaka, no i wszelkie notesy, albumy mnie przerażały. Dziś jednak skusiłam się na przepiśnik na przepisy muffinkowe, albo i inne słodkości. Wykorzystałam stary segregator (wysłużył się podczas studiów) a teraz czeka go drugi żywot. Kto mnie sprowokował – wyzwanie Hopmartu „Notes retro”. Wytyczne były następujące:

– prace w kształcie notesu
– styl RETRO
– kształt, przeznaczenie dowolne
– wkomponowany napis w okładkę
– mile widziane użycie koronki, wstążki, sznurka, ale nie obowiązkowe.
Wnętrze segregatora wypełniłam wkładami poprzekładanymi tekturkami z działami: babeczki, ciastka, ciasta i desery – tak na wszelki wypadek jakbym się rozkręciła w przepisach. Wewnętrzne okładki wykończyłam tapetą wyciętą dziurkaczem brzegowym, jedna nawet stanowi kieszonkę. Okładka od zewnątrz pokryta ozdobnym papierem wizytowo-dyplomowym. Główna ozdobą są babeczki, bo kocham babeczki, muffinki wraz z moją siostrą rozkoszujemy się różnymi wariantami tej słodyczki. Są wstążeczki, tuszowania, sznurek, a koronka w środku. Dodatkowo kwiatki papierowe i ozdobne gwoździe oraz dżety i oczywiście nie obyłoby się bez dziurkaczy, zwłaszcza owalu z falbanką. Praca w formie notesu, napis na okładce jest i styl retro mam nadzieję również. Zresztą zobaczcie efekt – tadam…