Jakoś tak się zebrało, że pojawiło się u mnie sporo przydasi dzięki wymiankom, prezentom, zakupom. Sprzyjało tym klimatom kilka okazji: urodziny, święta i podwyżka po mordędze dyplomowania. Tak sobie obiecałam, że jak wreszcie ją dostanę to się trochę dopieszczę za te nerwy, ślęczenie nad kompem i wysiłek. Przyszedł czas na małą chwalipiętę i samochwałę.   Wymianka z Letike – śliczny notesik i jeszcze piękniejszy komplecik sustaszowy.       Przydasie od mojego Sistersa.. Read More