Jakoś tak się zebrało, że pojawiło się u mnie sporo przydasi dzięki wymiankom, prezentom, zakupom.
Sprzyjało tym klimatom kilka okazji: urodziny, święta i podwyżka po mordędze dyplomowania. Tak sobie obiecałam, że jak wreszcie ją dostanę to się trochę dopieszczę za te nerwy, ślęczenie nad kompem i wysiłek.
Przyszedł czas na małą chwalipiętę i samochwałę.

 
Wymianka z Letike – śliczny notesik i jeszcze piękniejszy komplecik sustaszowy.
 
 
 
Przydasie od mojego Sistersa urodzinowe i świąteczne
( jak to dobrze, że ktoś bliski rozumie Twoje wariacje)
 
 
Prezencik od serca czyli od wspaniałej wizażowej i blogowej mentorki – Hani 739
 
 
I o mnie pomyślała dobra wróżka, takie przysłała mi cudowności, trzeba trochę wierzyć we wróżki…
 
Wymarzony zakup – mój pierwszy dziurkacz MS i jeszcze parę cudowności z Craftstore
 
 
Cudne papierki, stempelki i jeszcze garść kwiatuszków ze Scrap Pasji
 
 
Zakupki w "Z ręki do ręki"
 
 
Tak się kończy wejście (na chwilkę przed zebraniem u syna) do pasmanterii.
 
I jeszcze trochę innych rzeczy, ale na raz byłoby za dużo niejedno serduszko mogłoby zadrżeć…
bo moje na pewno.
 
Jeszcze nie wiem jak tym śniegiem się posługiwać i taką metalową płytką do embossingu,
ale będę kombinować…