Nie ukrywam, że mnie konkurencja z mężem lekko stresuje, bo się kurczę rozwija jak rolka papieru. Zrobił piramidkę – rozgwiazdę dla swojej mamy, no w końcu ktoś poza mną zajął się kwestią prezentów. Przyznam, że mnie zaskoczył pomysłem i wykonaniem, ja tylko zajęłam się zwieńczeniem czyli zamknięciem pudełeczka eksplodującego. Piramidka na wyzwanie Hopmartu ze słowem „Mama”. Użyte materiały to: żółty papier z bloku technicznego postarzony przez poszarpanie, tapeta, stemple Lemonade zawijasy i renifer embosowane distressem i brokatowym pudrem oraz różyczka papierowa, listki ażurowe z wykrojnika Mariane, serduszko i etykietka. W środku mała słodyczka, docelowo będzie tam złota, orzechowa kuleczka firmy nie podam co by nie robić reklamy. Postanowiłam ją zgłosić jeszcze na wyzwanie Lemonade „Napełniamy róg obfitości”, co prawda wiele obfitości w piramidce się nie mieści, ale dla dbających o dietę wystarczy. Piramidka po otwarciu poza słodką niespodzianką daje poczucie ciepła, słonecznej radości, ma rozpromieniać, zupełnie jak pierwsze wiosenne słoneczko. Wstawiam więc piramidkę na pierwsze wyzwanie w Scrap Cafe „Wiosna”. A teraz efekt…