Musiałam się odstresować w kolorze błękitu. Poczyniłam więc karteczki świąteczne i mroźne. Na wyzwanie Hopmartu chciałabym zgłosić jedną z nich, ale nie mogę się zdecydować, druga, czwarta i ostatnia bardzo mi się podoba. Jako że tematem są tradycyjne święta to chyba jednak dam ostatnią. Dlatego, że jako dziecko nigdy nie widziałam świętego Mikołaja zawsze leciałam do okna i mama pokazywała jak odjechał na saniach- o zobacz tam, tam, a ja zmartwiona że już tylko gwiazdki widzę cieszyłam się że jednak coś zostawił pod choinką. Oj gapa ze mnie mogła na Kreatywne pole wstawić, ale za późno się zorientowałam.