Dzisiaj chciałam się pochwalić przemile spędzonym czasem w towarzystwie  Hani 739. Sobotni poranek był pod hasłem wymiany myśli i zachwytów scrapowych. Wreszcie miałyśmy okazję pogadać, zjeść wspólne śniadanko o świcie przygotowane przez mojego synka ( zabłysnął amerykańskimi naleśnikami z sosem klonowym i żurawiną). Powymieniałyśmy się niespodziankami i różnościami przydatnymi do naszego hobby. Wszystkiego nie zdradzę, ale talerzyk, który dostałam od Hani od razu został użyty pod babeczki, jestem nim zauroczona. Zdjęcia robione jeszcze, gdy na dworze panowała ciemność -przepraszam za jakość ( na pierwszej fotce załapał się idol mojego synka) hi hi… Poniżej talerzyk przecudnej urody i wspaniała karteczka od Hani.