Święta, święta… i po świętach. W tym roku nie brałam udziału w wymiance kartkowej, jaka szkoda… Dostałam za to karteczki od wspaniałych dziewczyn, które towarzyszą mi duchowo od początku mojej przygody z cardmakingiem. Wspaniałe kartki dostałam od Hani wraz z przepięknej urody bombeczką i świeczką, (stoją obok mojego stanowiska komputerowego), Agi i Tereski oraz prezenty w postaci serwetek i śnieżynek, które od razu zawisły na wierzbie mandżurskiej. Dużo wcześniej dostałam też życzenia od Kubusia i jego mamy, ale tak skrzętnie schowałam ręcznie rysowaną karteczkę, że nie mogę jej teraz obfocić ( ach ta skleroza, a może raczej to mój artystyczny porządek jest temu winien). Jeszcze raz wszystkim życzę wszelkiej pomyślności bo przed nami Nowy Rok pełen niespodzianek i nowych szans. Ale o tym za kilka dni – czas robić bilans i podsumowanie, aby wejść w 2012 pełni siły i entuzjazmu.