Magiczna kartka rozpieszcza na starcie niby całkiem NIEWINNIE… takimi papierowymi cukiereczkami…
Zdecydowałam się na założenie kolejnego bloga, o całkiem innej tematyce ( na nim wykaże się małżonek) . Jest to blog o twórczości wymagającej więcej cierpliwości niż robienie kartek, ale cierpliwość ta jest wynagrodzona doznaniami smakowymi, czyli domowy wyrób nalewek. Chętnych zapraszam TU. Strona jest świeżutka więc za dużo tam jeszcze nie ma. Osoby które chciałyby się podzielić swoimi przepisami mogą się zarejestrować i przesłać do mnie wiadomość że chcą opublikować przepis, a ja zmienię im prawa na autora. Przy okazji osoby korzystające z bloggera będą miały małą próbkę możliwości wordpressa.
Jakoś tak czas ostatnio leciał na złamanie karku, obowiazków i zadań do wykonania po kokardki. Czuję się jak wyciśnięta cytrynka. Mam nadzieję na szybką regenerację i siły żeby w końcu wybrać się na łyżwy i ponadrabiać domowe zaległości. Nastały wreszcie ferie… U Titanii jak co tydzień Twórczy wekend jeśli dziewczynki się nie pogniewacie powspominam ostatnie prace nie tylko weekendowe. Tak więc powolutku będę się cofać w czasie… Popełniłam razem z mężem zaproszenie na bal dla Kopciuszka na wyzwanie w Digi-Scrap. Wymodziłam 2 kalendarze dla babć i dziadków syna koleżanki – uff. Zrobiłam wianek na I wyzwanie-inspiracje wiankowe wg pomysłu Rudlis. Zmieniłam sobie logo na słonecznikowe i wykonałam albumik "Światło" na wyzwanie Galerii Rae oraz uroczą karteczkę z okazji Dnia Babci i Dziadka na 3 wyzwania. Zrobiłam też kursik na dalię i dodatek do prezentu urodzinowego dla męża. Zalterowałam pudełko w kolorze zimy i wykonałam kartkę kondolencyjną. Tak zaczął się nowy rok na moim nowym blogu – to największa zmiana, ciągle jeszcze się oswajam i uczę obsługi. I tu kończy się styczniowa retrospekcja. Odbyłam też kursik na którym nauczyłam się filcować jajka styropianowe i zgłębiłam technikę temari.
Efekty poniżej, będzie co robić na Wielkanoc hi hi…
Na Digi Scrap ruszyło właśnie wyzwanie wg moich wytycznych. Pomysł przyszedł dość szybko, ale jak się okazało wykonanie nie zadowoliło mnie, czas naglił, zajęć w pracy po kokardki, więc mężuś chwycił za nożyczki i wykonał swoją wersję – no i wyszło mu o wiele lepiej. Chociaż moja też mi się podoba – Kopciuszek może wsiadać i jechać na bal. A propo's balu właśnie powróciłam do domu po balu dla babć, dziadków i uczniów mojej klasy. Jestem skonana… tak się bawiłam, że buty rozwaliłam… Na szczęście wszyscy zadowoleni, zwłaszcza babcie i dziadkowie. Bal retro już za mną i masa papierków na półrocze niemal też za mną, jeszcze tylko spokojnie wypiszę oceny i w końcu nadeszły ferie…
Zapraszam na blog Digi-scrap (zobaczcie jak inne dziewczyny z DT sobie poradziły) i oczywiście do zabawy w tym wyzwaniu.
A poniżej prace wstawione na wyzwanie.
Co raz częściej Candy ma być ogłaszane w postach, a nie na paskach bocznych. Więc stosując się do wytycznych informuję o słodkościach w "magicznakartka.pl"
I u Noami gdzie przystępuję z serdecznymi życzeniami dla Niej z okazjji urodzin
Przypominam jeszcze o moim Candy
Moja koleżanka obudziła się za 5 minut 12, że potrzebuje prezent na Dzień Babci i Dziadka w dwóch egzemplarzach. Zapytała czy mogłabym zrobić album, zaproponowałam kalendarzo-album.Tym właśnie zajmowałam się w ostatnim tygodniu wieczorami i nocami. Dochodzę do wniosku, że wolę jednak robić karteczki – szybki efekt, większa satysfakcja i gratyfikacja. Trochę pomęczę Was zdjeciami. Albumy niby podobne, a jednak różne ze względu na inne zdjecia. Dla dziadków od strony mamy nieco zdjęć z ich córką, a od strony taty z ich synem. Skorzystałam z gotowej bazy z Wycinanki, ale się nadziobał mój mąż, żeby wyciąć skalpelem dziurki na sprężynę – ile mniej pracy mają posiadaczki bindownicy ach… Kalendarium od Anita's, papiery różnej maści – większość z Galerii Papieru i Rae. Sporo wykrojniczków, trochę elementów do wycinania i kwiatki również własnej roboty. Uff… mam nadzieję, że wyszło dobrze.
Nadarzyła się okazja, aby moje kalendarzowe wypocinki zgłosić na wyzwanie w scrapki.pl i UHK Galery
Tu druga i przedostatnia strona – ponieważ są identyczne nie dublowałam.