Jak już wiecie niedzielę spędziłam z moją siostrą w bardzo aktywny sposób. Zrobiłyśmy sobie taki spacerek od molo w Orłowie do gdyńskiej plaży brzegiem morza. Wybrałyśmy się rzec można na zimowe safarii fotograficzne. Chciałam Wam pokazać, że zima potrafi być piękna i nie taka znowu straszna. Poniżej collage zimowych fotek autorstwa mojej siostry Agnieszki – miłośniczki wysublimowanej kuchni, mistrzyni mufinkowej i fascynatki fotografią. Korzystając z osobliwości feriowych mogę się relaksować od rodzicielstwa – synki na zimowiskach, więc gdy nie ma dzieci w domu to jesteśmy niegrzeczni… Dzisiaj zrobiłam przebieżkę nordic walking z koleżanką z pracy, w środę wbiję się w dawno nieużywane łyżwy, czwartek i sobota zapowiada się scrapowo i to w towarzystwie – sielanka. Ponieważ zaliczyłam już glebę w sklepie na błocku niestraszne mi inne zimowe ekscesy. Tak więc zostawiam Was z urokami zimy…