No i proszę pół roku zleciało… dzisiaj 20 więc pora na wianek. Noc Kupały niebawem więc wianeczek jak znalazł. Tym razem Rudlis rzuciła na tapetę, a raczej na wianek jeans… i róże. Można by rzec, że pasują do jeansu jak kwiatek do kożucha, a tu proszę miłe zaskoczenie. Do swojego wianka wykorzystałam plecionkę z patyków, stare fragmenty jeansowego ciucha, wysuszone listki i papierowe różyczki. Kolorki jakoś tak same się napatoczyły.

A tu w całej okazałości

Taka była foto inspiracja

Zajrzyjcie do dziewczyn jakie potworzyły wianki.