No i się zaczęło przedświąteczne szaleństwo. A tak się wzbraniałam, że to jeszcze nie pora, że nie czuję klimatu…     Do chwili kiedy zobaczyłam nowe papierki w Galerii Papieru. Oczywiście obiecywałam sobie że w tym roku wykorzystam wszystko co mam świątecznego i nie kupię nic nowego. No i kicha postanowienie będę musiała złamać. Nie ma szans żeby się oprzeć temu zestawowi.