Dziś będzie kulinarnie… pokażę Wam moje świąteczne smaki. Tradycją w moim domu jest barszcz grzybowy z uszkami, w których nadzieniem są mielone grzyby, kasza gryczana i cebula. Jest niepowtarzalny, zazwyczaj w polskich domach czerwony barszcz króluje na wigilijnym stole. Taki barszcz robiła moja babcia, mama, teraz ja i nie mam na niego przepisu, po prostu kieruję się smakiem z dzieciństwa.Barszcz grzybowy z uszkami Zwykle jemy karpia pieczonego w jarzynach z pieczarkami, w tym roku dałyśmy się z siostrą skusić na przepis Okrasy na karpia z migdałami i sosem winnym z rodzynkami – niestety rozczarowaliśmy się smakiem.Karp w migdałach Na stole zagościł też łosoś bałtycki w sosie jogurtowo-cytrynowo-serowym – pychotka.Łosoś bałtycki w sosie cytrynowym Ponadto sałatki śledziowe: jedna z cebulką, rodzynkami i koncentratem pomidorowym (sosik zrobiony na ciepło, a potem wymieszany z pokrojonym matiasem z oleju) a druga z sosem jogurtowym z czosnkiem i drobno pokrojonym ogórkiem konserwowym – rozchodzi się migiem. Gwóźdź programu to opiekane kapelusze grzybków, które nie zostały zmielone do barszczu. Nigdy nie damy rady spróbować kapusty z grochem i grzybami, więc na śniadanie w pierwszy dzień świąt dopiero się nią raczymy, a czasami zamrożoną częścią rozkoszujemy się w Nowy Rok. Teraz pora na dania słodkie. Przygotowania trwają od początku grudnia – zwykle w pierwszym tygodniu grudnia lub ostatnim listopada umawiamy się z siostrą na wspólne pierniczenie, owoce tego miłego wieczoru okraszonego grzańcem i snuciem świątecznych planów dojrzewają w puszce do świąt skrzętnie schowane przed łasuchami 🙂 Zamiast makowca robię makowe rogaliki z wróżbą w środku, pomysł zaczerpnięty od cioci, która go zaadoptowała ze zwyczajów szwedzkich – dokładam pieniążek, migdał i morelę suszoną. Kto znajdzie w środku niespodziankę będzie miał kasę w Nowym Roku, pomyślność lub zdrowie.Rogaliki z makiem Oprócz tego muffinki piernikowe, cynamonki, w których wyspecjalisowała się moja siostra.cynamonki mufinkiNo i koniecznie orzechy i mandarynki. Czasami zdarza nam się pokosztować bożonarodzeniowej nalewki ( w tym roku nie zdażyłam zrobić) albo śnieżki, receptura mojej siostry – koktajl z ajerkoniaku, soku limonkowego, sprite i zmiksowanego lodu. A potem to już tylko rapacholin czy boldina albo co innego na zmęczoną wątrobę się daje…babeczki i pierniczki