U nas zaczął się weekend pod hasłem tajne łamane przez poufne. Chłopaki wyruszyli na Rajd Tajnej Lilijki, który związany jest z akcjami odbywającymi się podczas wojny w Gdyni – Alarm, alarm, B2 i B1. Ale zanim to nastąpiło w domu mieliśmy tajną drukarnię podrabianych niemieckich dokumentów. Na czerpanym papierze – oj jak bolało, synek skombinował taki superowy notes z czerpanego papieru i jak mi go było żal na te niemieckie ken karty czy jak to tam zwą zmarnować to nie macie pojęcia. No cóż życie wymaga poświęceń. Mam nadzieję, że SS w nocy do nas nie wkroczy. Najbardziej boję się tych poświęceń dzisiaj w nocy jak będą biegać po lesie w mrozie i przyniosą do domu choróbsko jak nic na święta. Od tygodni trwały przygotowania, piwnice mieliśmy zawaloną częściami to paint balla. A dzisiaj pakowanie jak w ukropie i tylko ciągle: ciepłe skarpety wziąłeś, czapkę spakowałeś, ciuchy termiczne masz, nie zapomnij o stóptutach… no i poszli w świat na wojnę…

RTL 2013 RTL 2013 RTL 2013 RTL 2013 RTL 2013 RTL 2013 RTL 2013signature_1