Są takie dni kiedy myślę, że nie wyrobię się na zakręcie, a kiedy już wszystko ogarnięte to czuję się jak balonik Kubusia Puchatka tylko nie pęknięty a z wypuszczonym powietrzem. Oddycham z ulgą, że udało się ogarnąć… też tak macie 🙂 Jestem ciekawa ile osób podjęło się zabawy w moim Hoop Candy, w każdej chwili można dołączyć dobrze przeglądając bloga. Zabawa rozpoczęła się tu.

Myśli