Laba, to może zbyt szumne słowo, bo mój weekend dość aktywny był pomijając 3 dni spędzone w autokarze – skutkiem czego moje stópki przypominały świńskie kopytka – takie równiutkie, ale powoli dochodzą do formy. Za to wrażeń i wspomnień moc. Po 4 klasie SP byłam w tym cudownym mieście mostów i niesamowitych efektów wieczorową porą gdy zabytki są wspaniale oświetlone. Okazało się, że sporo z dzieciństwa pamiętam. Teraz dla Was mała zajawka widoczków, jakie można zobaczyć u Madziarów.DSC00348 DSC00278 DSC00727 DSC00310 DSC00725 DSC00890 DSCF0199 DSCF0185

I jeszcze za wczoraj i dzisiaj słówko ode mnie, a nawet dwa…

proszesignature_1