Nadejszła wiekopomna chwiła… czyli wyniki mojego Hoop Candy. Zabawę zorganizowałam nietypową, bo wymagającą trochę wysiłku i systematyczności. Dlatego z całego serduszka dziękuję tym 16- stu osobom, które wytrwały i miały ochotę regularnie mnie odwiedzać. Duże brawa dla Was. Nie sztuka zamieścić banerek, wpisać komentarz i już tylko czekać na losowanie, więc tym bardziej dziękuję za wytrwałość. Przepraszam też za malutki błąd, który się wkradł w międzyczasie ( zamiast moją – moja), dla dwóch osób nagięłam trochę zasady ( przysłały wiersz wcześniej niż zakończyłam jego przedstawianie – spryciule poszukały w sieci). Mój mąż myślał jakby tu zrobić ciekawe ogłoszenie wyników, no i zaskoczył również mnie. Wracam z pracy, a tu na schodach śledzi mnie kamera i czeka na mnie talerz pełen moich ulubionych słodyczek, a tam pod spodem numerek – szczęśliwy numerek i moje ulubione imieninowe kwiatuszki – konwalie. Moje chłopaki juz na klatce schodowej złożyli mi życzenia. A teraz zapraszam na filmik 🙂 Zwyciężczynię proszę o przesłanie adresiku na tego samego maila.

http://youtu.be/1w9NDim5FVk