Witam z Gdyni ! Powróciłam, odespałam – prawie :), nawet dałam się wczoraj namówić przez męża na wycieczkę szlakiem gdyńskiego modernizmu po dzielnicy mojego dzieciństwa. Okazało się, że mój dom rodzinny należy do tego szlaku czyli jego architektura wpisuje się w gdyński modernizma lat 30-stych. Wtedy właśnie budowano dom moich dziadków, obecnie rodziców, może kiedyś i mój. Chociaż to wymaga przemyślenia wielu decyzji. Mężuś stwierdził, że po takich wojażach nie powinnam wyjść z wprawy i już planuje zabierać mnie na kolejne w każdą wakacyjną sobotę. Dałam radę maszerować po dzielnicy ponad 3 godzinki i dowiedziałm się wielu ciekawych rzeczy, a także na nowo odkryłam domy w okolicy. A na koniec niespodzianka – wygraliśmy rejs statkiem po porcie gdyńskim. Wybieramy się na niego w czwartek.ul-tatrzanska-8-willa-waclawa-bursztynskiego-proj-t-jedrzejewskiDom rodzinny przed wojnąRodzinny domi teraz

Więcej zdjęć znajdziecie TU

A na wieczór mój starszy syn zrobił mus agrestowy z sosem angielskim.Mus agrestowy