W konkursie z okazji urodzin Galerii Papieru trzeba było napisać zdanie z użyciem jak największej liczby nazw kolekcji. Opowiadania były superowe, ale i tak postanowiłam spróbować swoich sił… a tu moje życzenia, które przyniosły mi zwycięstwo…

„Zbliżało się Boże Narodzenie… w Świątecznej Gospodzie trwały przygotowania do wieczerzy, stoły nakryto już obrusem w Białe Róże i haftowane delikatne Fioletowe Fiołki, słychać było ciche granie Świerszcza za Kominem, w oczekiwaniu na Przedwiośnie, siadłam na fotelu i zaczęłam snuć Zimową Opowieść przy choince o Cudownych Latach młodości spędzonej w Tajemniczym Ogrodzie Usłanym Różami w Letni Czas… gdy tylko nastawała Jutrzenka rozkwitała między nami prawdziwa Love Story, szeptaliśmy sobie Czułe Słówka przy Herbatce dla Dwojga pod Wielkim Błękitem nieba smakując Lekcję Miłości na przemian z Miętowym Cukierkiem Aż Nastanie Świt i nie przeszkadzał nam w tym nawet kapiący Kapuśniaczek, mieniący się o wschodzie pastelami Kapuśniaczek, wtedy tworzyła się nasza historia – the best of … wspominałam rozmarzona…”

A na koniec fotka liściowa, żeby w nastrój jesienny wprowadzić 🙂 Chodzenie w sandałach przy 10 st. jest możliwe tylko gdy świeci słońce. Mam nadzieję że nie odbije mi się romantyzmem w stawach.

zajawka jesiennastopkaa