Sama się sobie dziwię, ale pokusiłam się na malowanie Agateriowej Matyldy. Jako że nie mam czarnego tuszu, wyszła trochę rudawa. Siedzi sobie w bombeczce ozłoconej brokatem. Technika malowania tuszami distress i pędzelkiem. Dołożyłam liście ostrokrzewu, gałązki świerkowe, wstążeczki i cudne napisy świąteczne z I kropki, taśmy papierowe i ćwiek „Cukrowa laseczka”z DeaArt. Miłej śnieżnej soboty Wam życzę po wichrowych przejściach ubiegłego dnia. Dziecko moje na szczęście dojechało do Warszawy na warsztaty filmowe. Uff, cała.. Read More