Reanimacja albumu była konieczna ze względu na to, że po swojej bytności ślady pozostawił kocur. Gotowy album wypełniony zdjęciami do przekazania jubilatom, a kocisław zostawił na albumie pazurki w kilku miejscach. Na szczęście udało się pozakrywać miejsca przez niego zbeszczeszczone, a wszystko za sprawą ażurowych listków Primy i małej serwetki „Couture creations” na której pojawiała się rocznicowa liczba. Album jest biały, więc nie wprowadzałam dodatkowego koloru, starałam się jedynie rozbudować kompozycję liści i wpasować w istniejący klimat, aby zamaskować ślady kocich pazurków. Mam nadzieję, że jubilaci nawet się nie domyślą przyczyny dodatkowej ozdoby.

Reanimacja albumu

reanimacja albumu00asia3city reanimacja albumu01asia3city reanimacja albumu02asia3city reanimacja albumu03asia3city reanimacja albumu04asia3city